About this episode
Znowu nam si? uda?o. Po wysadzeniu przez sabota?ystów linii kolejowej na trasie Warszawa-Lublin cudem nie dosz?o do katastrofy. Po uszkodzonych torach przejecha?o kilkana?cie poci?gów i ?aden si? nie wykolei?. A wykolei? móg? si? ka?dy, co doprowadzi?oby do wypadku i — co wielce prawdopodobne — ofiar ?miertelnych. S?u?by mundurowe pope?ni?y w tej sprawie b??dy, wi?c rz?d g?sto musi si? t?umaczy?. To, ?e lider PiS Jaros?aw Kaczy?ski i jego ludzie atakuj? Donalda Tuska — to naturalne. Ale tym razem najmocniejsza krytyka p?ynie ze strony ekstremalnych narodowców — Konfederacji, braunistów i Leszka Millera. Podwa?aj? oni ustalenia rz?dowych specs?u?b, wedle których zleceniodawcami dywersji s? Rosjanie, którzy wynaj?li do tego upad?ych Ukrai?ców. Mentzen, Braun i Miller przekonuj?, ?e za prób? zamachu od pocz?tku do ko?ca mog? sta? Ukrai?cy lojalni wobec w?adz w Kijowie. Znaczy?oby to mniej wi?cej tyle, ?e Ukrai?cy chcieli wysadzi? lini? kolejow?, któr? p?ynie pomoc dla nich, przy okazji krzywdz?c Polaków, którzy im pomagaj?. Twórcy „Stanu Wyj?tkowego" Andrzej Stankiewicz i Jacek G?dek doszukuj? si? okruchów sensu w tych antyukrai?skich teoriach spiskowych. Nie kryjemy — jest nie?atwo. Równie ci??ko doszuka? si? sensu w pisowskim oburzeniu na wybór postkomunisty W?odzimierza Czarzastego na marsza?ka Sejmu. Pal licho, ?e par? lat wcze?niej klub PiS g?osowa? za wyborem Czarzastego na wicemarsza?ka. Wi?kszy absurd polega na tym, ?e w szeregach PiS postkomuni?ci maj? si? ca?kiem dobrze. To typowe dla Jaros?awa Kaczy?skiego — jego komuni?ci s? lepsi od innych komunistów, a jego agenci SB s? lepsi od wszystkich innych agentów. Bo to prezes decyduje, kto jest z?ym komuchem i szkodliwym agentem Moskwy. A co do Moskwy, to szef MSZ Rados?aw Sikorski w?a?nie przyst?pi? do ataku na prezydenta Karola Nawrockiego. Zarzuca mu potajemne przygotowywanie Polexitu i dziwi si?, ?e Nawrocki nie przesadza z krytyk? Rosji, za to uwielbia atakowa? Bruksel?. Panie i Panowie, kampani? prezydenck? roku 2030 niniejszym uznajemy za rozpocz?t?.